Wydawnictwo „Poselstwo Wyzwolenia” powstało z pragnienia publikowania materiałów o tematyce sławnej Generalnej Konferencji Adwentystów Dnia Siódmego w Minneapolis w 1888 r.
Ellen G. White, na temat tego, co miało miejsce na tej Generalnej Konferencji, napisała: „Pan, w wielkim Swym miłosierdziu zesłał najwspanialsze poselstwo Swemu ludowi… Poselstwo to powinno w szczególny sposób wskazać światu wywyższonego Zbawiciela, jako ofiarę za grzechy całej ludzkości. Przedstawia ono Prawdę o usprawiedliwieniu przez wiarę, jako pewnik; zaprasza ludzi do przyjęcia sprawiedliwości Chrystusa, która uwidacznia się w posłuszeństwie wszystkim przykazaniom Bożym. Wielu zagubiło obraz Jezusa. Muszą oni skierować wzrok na Jego boską osobę, Jego zasługi i Jego niezmienną miłość do ludzkości. W Jego ręce oddana jest cała moc, może więc rozdzielać dary, udzielając pozbawionym nadziei ludziom bezcennego daru Swojej własnej sprawiedliwości. Oto poselstwo, które Bóg polecił przekazać światu. Jest to poselstwo trójanielskie, które głoszone ma być wielkim głosem, a ma mu towarzyszyć w wielkiej mierze wylanie Jego Ducha” (TM, 91-92).
„Jakie jest zadanie kaznodziejów Ewangelii? To właściwe dzielenie się Słowem Prawdy; nie jest to odkrywanie nowej Ewangelii, lecz właściwe nauczanie już powierzonej im Ewangelii. Nie mogą oni polegać na starych, wyuczonych kazaniach i przedstawiać je swoim zborom. W takim przypadku nie wyjdą oni naprzeciw położeniu i potrzebom ludu. Są tematy stale zaniedbywane, które powinny być szeroko omawiane. Istotą naszego poselstwa powinno być życie i misja Jezusa Chrystusa. Zwróćcie z naciskiem uwagę na upokorzenie, samozaparcie, skromność i łagodność Chrystusa, aby dumne i samolubne serca mogły dostrzec różnicę jaka dzieli je od Wzoru i upokorzyły się. Ukażcie swoim słuchaczom Jezusa i Jego poniżenie, jakiego doznał, aby ratować upadłego człowieka. Pokażcie im, że Ten, który wziął na siebie naturę ludzką, właśnie dla człowieka przeszedł przez ciemności i groźbę przekleństwa ze strony Swego Ojca; to przekleństwo wynikało z przestępstwa, jakiego dopuścił się człowiek wobec Jego Prawa. Z tego powodu Zbawiciel postawą znaleziony był jako człowiek.
Opiszcie – na tyle, na ile ludzki język to potrafi – upokorzenie Syna Bożego ale nie myślcie, że osiągnęliście już szczytowy punkt, kiedy opisaliście w jaki sposób zamienił On tron światłości i chwały, który dzielił wraz z Ojcem, na człowieczeństwo. Przyszedł wprost z nieba na ziemię, aby na ziemi znieść przekleństwo z powodu upadłej ludzkości. Do wykonania tego nikt Go nie zmuszał. Sam wybrał brzemię gniewu Bożego, który sprowadził na siebie człowiek przez nieposłuszeństwo boskiemu Prawu. Wybrał cierpienie powodowane okrutnymi szyderstwami, drwinami, biczowaniem i ukrzyżowaniem. »Postawą znaleziony jako człowiek, sam się poniżył, będąc posłusznym, aż do śmierci«, lecz rodzaj śmierci którą poniósł, był zadziwiający dla wszechświata, »bo była to śmierć krzyżowa«. Hańba i niełaska, jakie spotkały Chrystusa, były widoczne. On sam gorzko to odczuwał. Odczuwał to znacznie głębiej i boleśniej niż potrafimy sobie wyobrazić, bo Jego charakter był o wiele doskonalszy, bardziej czysty i święty niż grzesznej ludzkości, za którą cierpiał. Był przecież Majestatem niebios, był równy Ojcu, był przywódcą zastępów anielskich, a umarł za człowieka śmiercią, która była ponad inne, okryty hańbą i zarzutami. O, gdyby zarozumiałe ludzkie serca potrafiły to zrozumieć! O, gdyby mogły wniknąć w znaczenie odkupienia i pragnęły nauczyć się łagodności i pokory Jezusa” (RH 11.09.1888).
To przesłanie można odnaleźć w publikowanych przez nasze Wydawnictwo książkach. Szczególne miejsce wśród wydawanych przez nas książek zajmiują książki autorstwa A.T. Jonesa i E.J. Waggonera, którzy właśnie na Konferencji w Minneapolis w 1888 roku przedstawili poselstwo usprawiedliwienia przez wiarę – trójnanielskie poselstwo – we właściwym swietle.
Służebnica Pańska w książce „Słudzy Ewangelii”, na str. 301 apeluje do każdego wierzącego: „Nasi bracia powinni być gotowi w szczery sposób zbadać każdy punkt sporny. Jeśli jakiś brat naucza błędu, ci, którzy piastują odpowiedzialne stanowiska, powinni o tym wiedzieć; a jeśli naucza prawdy, powinni stanąć u jego boku.
Wszyscy powinniśmy wiedzieć, czego się wśród nas naucza; jeśli bowiem jest to prawda, potrzebujemy jej. Wszyscy jesteśmy zobowiązani przed Bogiem, aby wiedzieć, co On nam przysyła. Dał On wskazówki, za pomocą których możemy przetestować każdą doktrynę: „Do zakonu raczej i do świadectwa! A jeźli nie rzekną według słowa tego, zgoła w nich żadnej zorzy nie masz” (Iz. 8,20). Jeśli przedstawione światło przechodzi ten test, nie wolno nam odmawiać jego przyjęcia tylko dlatego, że nie zgadza się ono z naszymi wyobrażeniami.
Nikt nie powiedział, że w badaniach jakiegokolwiek człowieka znajdziemy doskonałość; ale to jedno wiem: nasze zbory umierają z braku nauczania na temat usprawiedliwienia przez wiarę w Chrystusa oraz prawd pokrewnych.
Bez względu na to, przez kogo światło zostaje posłane, powinniśmy otworzyć nasze serca, aby przyjąć je z cichością Chrystusową. Wielu jednak tego nie czyni. Gdy przedstawiany jest sporny punkt, zasypują oni pytaniem za pytaniem, nie uznając żadnego argumentu, nawet gdy jest on dobrze uzasadniony. O, obyśmy postępowali jak ludzie, którzy pragną światła! Niech Bóg daje nam swego Ducha Świętego dzień po dniu i niech jaśnieje nad nami światłość Jego oblicza, abyśmy mogli być uczniami w szkole Chrystusowej.
Gdy przedstawiana jest doktryna, która nie trafia nam do przekonania, powinniśmy udać się do słowa Bożego, szukać Pana w modlitwie i nie dawać miejsca wrogowi, by wszedł z podejrzliwością i uprzedzeniem. Nigdy nie powinniśmy pozwalać na przejawianie takiego ducha, jaki uzbroił kapłanów i władców przeciwko Odkupicielowi świata. Skarżyli się oni, że niepokoi On lud, i życzyli sobie, aby zostawił ich w spokoju, gdyż powodował zamieszanie i rozłam.
Pan posyła nam światło, aby wypróbować, jakiego ducha jesteśmy. Nie mamy samych siebie oszukiwać. W roku 1844, gdy zwracało naszą uwagę coś, czego nie rozumieliśmy, klękaliśmy i prosiliśmy Boga, aby pomógł nam zająć właściwe stanowisko; a wtedy byliśmy w stanie dojść do właściwego zrozumienia i widzieć sprawy jednomyślnie. Nie było rozłamów, wrogości, złych domysłów ani osądzania naszych braci.
Gdybyśmy tylko znali zło, jakie kryje się w duchu nietolerancji, jakże pilnie byśmy go unikali!”.
Druk książek oferowanych przez nasze wydawnictwo to koszt od 7 do 60 zł (w zależniości od ilości stron czy rodzaju oprawy). Jest to kwota za sam druk, tłumaczenie, opracowanie i przygotowanie do druku robimy sami, bez kosztów dodatkowych. Generalnie rozdajemy nasze ksiażki, jeśli jednak chcielibyście wesprzeć naszą działalność, można przekazać dar na konto wydawnictwa. Serdecznie dziękujemy za każdy dar.
Numer konta bankowego na który można dokonać wpłaty: 96 2490 0005 0000 4100 7508 3151
Życzymy błogosławionej lektury.